Cenzura poczty

BeCe boski_cinek w o2.pl
Śro, 22 Cze 2005, 11:00:57 CEST


Liliana Ziolek napisał(a):
> BeCe wrote:
> 
>>Nalezaloby sobie odpowiedziec na pytanie, czy gdybys byl farmaceuta i 
[CIACH]
> Trochę chyba jednak przesadziłeś z kalibrem :)

No fakt. Miewam takie sklonnosci niestety:).

[CIACH]
> Nie oceniam sensowności działań tego szefa (wydaje mi się że jak ktoś
> się uprze, to tak czy tak wyniesie jakieś dane), ale jego 'prawo do'.
> Ktoś tu już chyba napisał porównanie do czytania wychodzących z firmy
> dokumentów i zatwierdzanie - czy w postaci papierowej również byś się
> oburzał że ktoś czyta dokumenty?

Nie, ale czy oburzalbys sie jakby szef stal nad toba caly dzien 
sluchajac twoich rozmow telefonicznych z klientami?

> Nikt tu nie pisze o sprawdzaniu
> *prywatnej* tylko *firmowej* korespondencji.

Z jednej strony racja, ale dla mnie etycznosc tego dzialania nadal budzi 
watpliwosci.

> Nie wiem czy gdybyś był dyrektorem, zauważał że - na przykład - maile od
> niektórych klientów są zlewane, że innym odpowiada się niegrzecznie /
> niekompetentnie (cokolwiek zresztą występuje w tej firmie konkretnie,
> nie ma większego znaczenia) - to czy nie próbowałbyś dociec gdzie leży
> problem, czy to problem wszystkich pracowników czy wybranych itd.?

Takich pracownikow bym po prostu dyscyplinarnie zwolnil. A do jego 
odnalezienia nie jest chyba konieczna totalna inwigilacja.

> Czy
> wybrałbyś taką akurat metodę - to już inna rzecz. Ale jest to jakaś tam
> opcja.

Wlasnie caly problem tkwi w metodzie.

> Czy taka cenzura jest najsensowniejsza i czy nie istnieją inne metody
> (wydaje mi się że tak) - to już zupełnie inna bajka.

Dla mnie to wlasnie glowny watek tej bajki.

> Nie chodzi tu o
> rozważanie 'czy dyrektor jest mądry idąc w takie rozwiązanie' tylko 'czy
> dyrektor ma prawo'. A odnośnie firmowych skrzynek i firmowej
> korespondencji - moim bardzo skromnym zdaniem ;) ma prawo wprowadzić
> taki poziom kontroli pracowników, jaki uważa za konieczny do tego żeby
> firma działała dobrze, o ile tylko pracownicy zostaną o tym
> poinformowani.

Jasne. Chodzi mi tylko o to, ze warto sie zastanowic, czy na pewno chce 
sie pomoc uzyskac temu dyrektorowi niezbedne narzedzie do tej kontroli. 
Tym bardziej, ze grupie zawodowej, ogolnie nazywana informatykami, 
finansowo ciagle powodzi sie calkiem niezle.
Inaczej mowiac, nie chodzi mi o zgodnosc z prawem, tylko bardziej o 
zgodnosc z wlasnym sumieniem.

> Jeśli ktoś uważa że czytanie, jakie maile wysyła ze
> służbowego konta godzi w jego prywatność - zawsze może szukać miejsca
> pracy w którym może ze służbowego konta wysyłać co mu się podoba.

Nie chodzi tu o prywatnosc, tylko wlasnie o to zaufanie.

[CIACH]
> W zasadzie to już najczęściej je czyta, tyle że przez CC, a nie
> cenzurowanie ;)

I "normalne" szefostwo korzysta wlasnie z tej metody co u ciebie w 
pracy. Efekt niemal ten sam, a wykonanie znacznie bardziej przyzwoite 
(bo zostawia miejsce na zaufanie miedzy pracownikiem a szefem).


-- 
|3 0 $ |< !   < i N e |<
http://boskastrona.xhejn.org
=========================
"make install, not love!"



Więcej informacji o liście dyskusyjnej pld-users-pl