Teoria spisku
Mariusz Mazur
mmazur w kernel.pl
Sob, 31 Maj 2003, 01:00:59 CEST
(shit... wyszedł mi longletter, ale proszę o przeczytanie... parse error wam
nie grozi)
Ponieważ kilka osób było zainteresowanych, a kloczek na dodatek wprowadził
zamieszanie.
Na początku był chaos... później długo długo nic, a później ja i rmf
zaczęliśmy rozmawiać na privie o wiadomoczym. No a później założyłem kanał
#pld-fork no i się jakoś potoczyło.
Cały pomysł polegał na przeflancowaniu wszystkich deweloperów na nowe
repozytorium, tak, żeby kloczek nie mógł już wymuszać swojego zdania na
kimkolwiek. Żeby nie przeszkadzać w pracy tym ludziom, którym kloczek nie
mieszał zbytnio w robocie (jajcuś, radek... do czasu) jakiekolwiek zmiany
musiały być minimalne. I takie też były. Z technikaliów zostało wprowadzone
distfiles, żeby raz na zawsze rozwiązać problemy z lockami w SOURCES.
Natomiast w kwestiach organizacyjnych bodajże malekith stworzył projekt CDG.
Osobiście byłem przeciwny istnieniu takiego tworu jako niepotrzebnego. Imho
jedynym problematycznym czynnikiem jest kloczek i cała reszta deweloperów
jest w stanie się dogadać bez problemu. No ale skoro inni się uparli to ok.
Wyciąłem z manifestu maksymalnie dużo 'odgórnych' ustaleń, gdyż
przewidywałem, że osobom nie mającym wtedy możliwości komentowania (np.
ankry) mogą te ustalenia nie przypaść do gustu (tutaj chciałbym pozdrowić
serka, który z uporem maniaka próbował wtedy zniknąć ankrego i jeszcze paru
ludzi nie zapisanych na pld-fork). Inni nie mieli do wycinania zastrzeżeń,
także projekt CDG dorobił się takiej formy, jaką mamy dzisiaj. Czyli jakiej?
A więc było to tak. Za siedmioma lasami, za siedmioma górami...
Kloczek kłamał twierdząc, że w tym projekcie są jakiekolwiek blokady
uniemożliwiające mu dostanie się do CDG. Nie ma takich. Jedynie agaran
zaznaczył, że jeśli kloczek wejdzie w skład CDG, to mamy sobie szukać nowego
administratora repozytorium, bo on z pld rezygnuje. Jeszcze dzisiaj rano
byłem przekonany, że jego decyzja jest bezpodstawna... No w każdym razie
niech przyjmą wszyscy do wiadomości, że mimo, że agaran jest adminem repo, to
i tak nie jest w stanie zablokować wejścia kloczka do CDG, bo o ile się
orientuję pierwotny skład CDG będzie wybierany w drodze jakiś wyborów, czy
coś (?).
A teraz mity i fakty. Jak mają dalej wyglądać sprawy organizacyjne i jak się
ma do tego CDG? (to co napiszę powinno być jak najbardziej oczywiste po
dokładnym przeczytaniu manifestu, no ale pro forma)
A więc - z punktu widzenia 99% deweloperów nie ma różnicy. Czemu? Bo nadal
podstawową formą rozwiązaywania sporów jest dyskusja. Jestem święcie
przekonany, że *każdy* z nas jest w stanie dojść do porozumienia z innymi w
kwestiach technicznych. O ile mnie pamięć nie myli jedynymi sytuacjami w
których jedna ze stron nie chciała ustąpić, były takie, w których tą jedną ze
stron był kloczek. Kloczek się sam wyeliminował z grona dyskutantów więc z
ręką na sercu mogę powiedzieć, że jestem święcie przekonany, iż dla
szeregowego dewelopera *nic* się nie zmieni. Nadal będzie sobie robił co mu
się podoba. A właściwie lepiej - kloczek nie będzie mu się ładował z butami w
jego robotę. Natomiast w przypadku gdy w toku dyskusji dwóch deweloperów
ostro obstaje przy swoim i żaden nie chce ustąpić (np. pod naciskiem
większości), *wtedy* i *tylko* *wtedy* sprawą zajmuje się CDG. CDG nie jest
jakimś zarządem, a jedynie organem odwoławczym (do tej pory karykaturą organu
odwoławczego był właśnie kloczek). Jeszcze raz powtarzam, że jestem święcie
przekonany, że nie zaistnieje potrzeba odwoływania się do CDG (przynajmniej w
kwestiach technicznych). Po prostu tym reszta deweloperów różni się od
kloczka, że jak któremuś powiesz "wszyscy uważają, że się mylisz", to ten
pewnie ustąpi.
Ale się rozpisałem. Jeśli są jeszcze jakieś wątpliwości, to z chęcią je
rozwieje.
Acha... jeszcze jedno. O ile w kwestiach technicznych raczej wszyscy są się w
stanie dogadać, to już np. data releasu następnej wersji PLD, czy rzeczy w
tym stylu (może wymyślimy release coordinatora) mogą się okazać zadaniem dla
CDG.
Dobranoc.
--
Każdy człowiek, który naprawdę żyje, nie ma charakteru, nie może go mieć.
Charakter jest zawsze martwy, otacza cię zgniła struktura przeniesiona z
przeszłości. Jeżeli działasz zgodnie z charakterem wtedy nie działasz w ogóle
- jedynie mechanicznie reagujesz. { Osho }
Więcej informacji o liście dyskusyjnej pld-devel-pl