AC-pytan kilka

Dariusz Laskowski darlas w post.pl
Sob, 3 Lip 2004, 13:55:41 CEST


On Sat, 03 July 2004 12:04:54 +0200, Wiesław Kierbedź wrote:

>> Eee... co ma Java i wget do modułów jądra? :)

> Ma sporo. A może w ogóle bez kernela spróbuj.

Nie na temat.

>> U mnie modprobe.conf się niczym od modules.conf nie różnił. A moduły i 
>> tak głównie ładuje z /etc/modules
> Chłopski sposób - skuteczny.
>> i tyle. /etc/modprobe.conf tylko do 
>> podawania parametrów dla alsy i bttv.

> A modprobe.conf nie tylko do modułów (rozumianych jako sterowniki 
> windziane) jest potrzebny.
> A płytki jak się montują? Zawsze bez kłopotów? A nagrywanie za to?
> Cdrecord się nie drze?

ls /etc/mod* -al

-rw-r--r--  1 root root 765 2004-06-05 12:27 /etc/modprobe.conf
-rw-r--r--  1 root root 300 2004-06-29 22:12 /etc/modules
-rw-r--r--  1 root root 393 2004-03-30 21:00 /etc/modules.2.4
-rw-r--r--  1 root root 406 2004-05-20 17:17 /etc/modules.2.6
-rw-r--r--  1 root root 802 2004-05-20 17:18 /etc/modules.conf

  W żadnym z tych plików (oczywiście niektóre trzymam ze względów
historycznych ;-) nie ma ani jednej litery mającej jakikolwiek
związek z systemami plików na płytach - płytki montują się bez
problemów. Odkąd używam jądra 2.6 nie ma tam też nic związanego
z cdrecordem (zrezygnowałem z emulowania scsi) - działa bez
kłopotów. Ba! Używam sterowników nvidia do karty graficznej
i gdy używałem jądra 2.2 w powyższych plikach nie było żadnych
informacji o module nvidii - X działał. :-) Itp. Itd.
  Można oczywiście wrzucić tam mydło i powidło, albo wszystko.
Można też umiescić tam wyłącznie to, co jest niezbędne
konkretnemu użytkownikowi konkretnego komputera.
W tym drugim przypadku bardzo wzrasta prawdopodobieństwo
bezbolesnego przekopiowania zawartości modules.conf do
modprobe.conf. I tyle.

> Powodzenia, ale proszę nie stosuj tej metody, jako rady dla szukających 
> pomocy.

  Jeśli o mnie chodzi, to ja po prostu opisałem to co było u mnie,
na moim komputerze, w moich specyficznych warunkach. To przecież
oczywiste. Dodam tylko, że swoją wypowiedź zacząłem od wymienienia
magicznego zaklęcia generate-modprobe.conf - nie widzę problemu.
  Powodzenia, ale proszę nie sugeruj, że bez generate-modprobe.conf,
nie da się uzyskać poprawnego pliku modprobe.conf, bo to śmieszne.

> Mogliby mieć żal.

Jeśli nie przywykli do myslenia i vimowania, to i owszem.

-- 
Dariusz Laskowski
darlas at post.pl           Nie istnieje żadna 'oficjalna' wersja Linuksa.
                            Jest moja wersja i wersje wszystkich innych osób.
                                                               Linus Torvalds




Więcej informacji o liście dyskusyjnej pld-users-pl